Co najbardziej lubię w fotografowaniu ?

Niepowtarzalność chwili. Cudowną pewność i świadomość, że to, co widzę i odczuwam „tu i teraz” jest mi dane tylko ten jeden jedyny raz.


Uśmiech fotografowanej osoby, emocje, światło, a nawet kawałek duszy.

Stan „flow”, w którym się znajduję, biegając z aparatem.

Szybkość podjętej o naciśnięciu migawki decyzji, która zapada gdzieś na linii mózg-oko-ręka i wynika trochę z foto-doświadczenia a trochę z osobowości.

Pstrykanie fotek to dla mnie pasja, uwielbienie dla obrazu, szacunek dla człowieka i cudów natury.



SERDECZNIE ZAPRASZAM NA MOJE SESJE !

www. fotorodzinne.pl

607 058 283
asia.hadam@gmail.com





sobota, 17 marca 2018

ZIMA W WIEDNIU I ZEGARY

W połowie marca zima znowu opanowała Kraków,
a miesiąc temu zima w WIEDNIU wyglądała tak:










Jeden z trzech spędzonych tam dni trafił nam się właśnie taki cały zaśnieżony ...
Jak już zmokły nam kurtki i czapki - odwiedziliśmy MUZEUM ZEGARÓW.
I te cudeńka (zgromadzone na 3 piętrach małej kamieniczki w centrum)
zachwyciły mnie naprawdę bardzo bardzo ...









piątek, 23 lutego 2018

WIEDEŃSKIE KLIMATY

Powiem Wam: warto - bardzo warto pojechać na przykład do ...
WIEDNIA :-)
Jest inny niż Paryż i inny niż północne Włochy i Warszawa i Kraków :-)
Uporządkowany, odnowiony, dobrze zorganizowany, bogaty.
Uśmiechnięty w ludziach i ciepłych kiełbaskach.
Klasyczny.
Nowoczesny, ale równocześnie ... zatrzymany gdzieś w CZASIE ...

Wrzucam jako pierwsze fotki, które najbardziej lubię z tego wyjazdu,
robione moim "magicznym" obiektywem w drugi dzień pobytu,
kiedy naszej po Wiedniu wędrówce towarzyszyło zimowe słońce.

Jedna klimatyczna uliczka i pusty o tej porze roku PRATER.

Wyciągam fotki z aparatu i ... jestem TAM znowu ...















A takie szaleństwo uprawiali na Praterze moi Chłopcy :-)




czwartek, 9 listopada 2017

HUBERTUS ŚWIĘTO KONIARZY

Jak dobrze być fotografem i jak ciekawie :-) - pomyślałam sobie, biegnąc z aparatem
i korzystając z ZAPROSZENIA uczestnictwa i imprezie zwanej HUBERTUSEM ...
Dla niewtajemniczonych: Hubertus to coroczne święto koniarzy, które polega m.im. na tym,
że gromada dorosłych facetów galopuje na koniach, w pięknych okolicznościach przyrody,
nie spadając z nich w pędzie (z reguły) i goniąc LISA tj zwycięzcę poprzedniej edycji,
który ma przyczepioną lisią kitę do ramienia, którą należy zerwać tj zdobyć.
Podziw i szacun !!!

Dudnienie kopyt po łące - niesamowite.
Konie w pędzie - piękne.
A do tego wszystkiego jeszcze jesienna przyroda okolic mojego rodzinnego GRYBOWA ...

Może wrócę tam za rok i zrobię piękniejsze fotki ?
Tymczasem zamieszczam zdjęcia z listopadowego, niezwykłego weekendu
i dziękuję WIKTOROWI, że mogłam tam być ...