Co najbardziej lubię w fotografowaniu ?

Niepowtarzalność chwili. Cudowną pewność i świadomość, że to, co widzę i odczuwam „tu i teraz” jest mi dane tylko ten jeden jedyny raz.


Uśmiech fotografowanej osoby, emocje, światło, a nawet kawałek duszy.

Stan „flow”, w którym się znajduję, biegając z aparatem.

Szybkość podjętej o naciśnięciu migawki decyzji, która zapada gdzieś na linii mózg-oko-ręka i wynika trochę z foto-doświadczenia a trochę z osobowości.

Pstrykanie fotek to dla mnie pasja, uwielbienie dla obrazu, szacunek dla człowieka i cudów natury.



SERDECZNIE ZAPRASZAM NA MOJE SESJE !

www. fotorodzinne.pl

607 058 283
asia.hadam@gmail.com





niedziela, 11 sierpnia 2019

ROMANTYCZNA LANCKORONA

To był ... cudny czas - trochę właściwie poza czasem i przestrzenią,
spędzony z Gosią P. w Lanckoronie ...
Bardzo lubię to miejsce za KLIMAT.
I już kolejny raz próbuję tu fotografować.
Wklejam więc kilka fotek z minionego weekendu
- początkowo chciałam je jakoś układać,
ale... nie chce mi się ! :-)
I tak - jeśli ktoś z Was chce wejść na bloga to ... będzie też chciał pewnie
pooglądać te zdjęcia. Prawda ? :-)
Więc umieszczam w kolejności pstrykania.
Jak zwykle: szłam sobie i ... Zauważałam ...

np to, że Lanckorona jest:
żółto-niebieska,
okienna,
firankowa i butelkowa ...























a na koniec jeszcze ... czarno-biała próba streeta:





czwartek, 18 lipca 2019

INDIANIE POD KRAKOWEM

To była sesja zaplanowana od dawna,
właściwie cała seria sesji i niezwykle intensywny program foto-weekendowy
(Aga i Iza - love love love!).
Bo trzy zwariowane fotografki wymyśliły sobie,
że koniecznie chcą sfotografować i konie i ... Indianki !
:-)
Olka i Karolka wrzuciły na siebie szybko nasze proste stylizacje,
a Eksmania, Płomyk i Gajus czasami nawet ... grzeczne pozowały,
ale generalnie to chciały... jeść trawę, więc było trudno
ale i śmiesznie i trzeba było albo szybko focić albo cierpliwie czekać.

Przemiłe Panie zajmujące się zwierzakami (i widać, że kochające je całym sercem!)
- Stajnia Mistrza Polski "Kameleon" w Raciechowicach -
cudnie nam konie do sesji przygotowały i wyczyściły i dbały o bezpieczeństwo
naszych Modelek.
Dziękujemy bardzo !

Efekty (wybrane fotki) poniżej:

























A na koniec na sesję przez cudny przypadek
 (a jak wiadomo - przypadków nie ma :-)) 
"załapała" się jeszcze HANIA z Karatem: