Co najbardziej lubię w fotografowaniu ?

Niepowtarzalność chwili. Cudowną pewność i świadomość, że to, co widzę i odczuwam „tu i teraz” jest mi dane tylko ten jeden jedyny raz.


Uśmiech fotografowanej osoby, emocje, światło, a nawet kawałek duszy.

Stan „flow”, w którym się znajduję, biegając z aparatem.

Szybkość podjętej o naciśnięciu migawki decyzji, która zapada gdzieś na linii mózg-oko-ręka i wynika trochę z foto-doświadczenia a trochę z osobowości.

Pstrykanie fotek to dla mnie pasja, uwielbienie dla obrazu, szacunek dla człowieka i cudów natury.



SERDECZNIE ZAPRASZAM NA MOJE SESJE !

www. fotorodzinne.pl

607 058 283
asia.hadam@gmail.com





sobota, 3 stycznia 2015

JESIENNA LANCKORONA

Zdjęcia jesienne z LANCKORONY czekały baaardzo cierpliwie w kolejce zdjęciowej
na swoją publikację :-) No i ... doczekały się !
Co prawda dziwnie w szaroburym styczniu sięga się do zdjęć ze słonecznego października...
Dziwnie, ale i MIŁO BARDZO ! :-)
Wszak nie sposób pominąć tej cudnej WYPRAWY Z ANIĄ !

Było... uroczyście, nieśpiesznie, fotograficznie, Uważnie na CHwilę, radośnie i rozmownie ...

Dzięki, Ania, za ten fascynujący kawałek wspólnego czasu ! :-)
w urokliwej, maleńkiej LANCKORONIE, do której jakąś słabość mam od zawsze ...













A te kolorowe kubeczki ... zachwyciły mnie na maxa !!!
Może nawet kiedyś zakupię je do domu - w zestawie ...







A na koniec: dzikie winko, kawa, pierogi i błogość ...










I jeszcze - tradycyjnie - mój świat CZARNO-BIAŁY w tym samym MIEJSCU i CZASIE ...







piątek, 2 stycznia 2015

TRZY ŚWIĄTECZNE SPACERY - GRYBÓW I OKOLICE

Już drugi dzień CAŁKIEM NOWEGO ROKU,  a ja jeszcze nie pstryknęłam żadnych nowych fot ! :-)
Skandal normalnie ! :-)
Sięgam więc po stare ...

Oto pierwszy spacer po moim małym, rodzinnym GRYBOWIE bezśnieżnym -
odbyłam go dosłownie parę chwil przed WIGILIĄ.
Moja Mama odmówiła pomocy kulinarnej, słońce pięknie zachodziło, więc zabrałam aparat
i polazłam sobie wzdłuż RZEKI.
I powiem Wam ... CISZA BYŁA TAM NIE-ZIEM-SKA !!!
Chwila bezcenna również Wewnątrz Mnie ...










Drugi spacer był krótszy, bo Grybów wreszcie nieco zmroziło i zaśnieżyło :-)




 




I jeszcze czarno-białe KLIMATY ulicy Parkowej:




A trzeci spacer - bardziej chyba samochodowy - :-) - umieścił nas w ... STARYM SĄCZU: