Co najbardziej lubię w fotografowaniu ?

Niepowtarzalność chwili. Cudowną pewność i świadomość, że to, co widzę i odczuwam „tu i teraz” jest mi dane tylko ten jeden jedyny raz.


Uśmiech fotografowanej osoby, emocje, światło, a nawet kawałek duszy.

Stan „flow”, w którym się znajduję, biegając z aparatem.

Szybkość podjętej o naciśnięciu migawki decyzji, która zapada gdzieś na linii mózg-oko-ręka i wynika trochę z foto-doświadczenia a trochę z osobowości.

Pstrykanie fotek to dla mnie pasja, uwielbienie dla obrazu, szacunek dla człowieka i cudów natury.



SERDECZNIE ZAPRASZAM NA MOJE SESJE !

www. fotorodzinne.pl

607 058 283
asia.hadam@gmail.com





czwartek, 15 stycznia 2015

WYPRAWA NAD MORZE W STYCZNIU

Kiedy sobie podsumowywałam stary rok 2014 - wyszło mi m.in., że mało podróżowałam
i że chcę to zmienić. 
Pierwsza więc WYPRAWA w roku całkiem nowym zawiodła mnie aż do .. GDAŃSKA ...
(jak również Wejherowa, Rumii i Dębek :-))

Wyruszając w towarzystwie myśli:
"NICZEGO NIE OCZEKUJ - WSZYSTKIEGO SIĘ SPODZIEWAJ"
czułam, że to będzie Bardzo Ważna Podróż, ale nie myślałam, że ... aż TAK ważna.
Okazało się bowiem, że wróciłam zupełnie INNA i sporo w Sobie poodkrywałam, 
co znaczy, że podróżowałam również... w głąb :-)

Była więc Gosia i był Sebastian, 
było dużo odkryć i rozmów,
było szare, cudne, zimowe MORZE, 
kutry rybackie, czerwony parasol 
oraz bardzo magiczny LAS ...



 

















 
To zdjęcie pstryknęła Gosia :


Tutaj rozmawiam z kotem Kardamonem :


A z kolei ta fotka, pstryknięta w bramie w Centrum Wejherowa jest dla mnie bardzo symboliczna ...




Niebawem wkleję jeszcze na bloga zdjęcia z GDAŃSKA - wieczorową porą ...

wtorek, 6 stycznia 2015

SZÓSTY STYCZNIA W PUSZCZY NIEPOŁOMICKIEJ

My to raczej tacy ... niezimowi jesteśmy, ale... pojechaliśmy dziś do PUSZCZY NIEPOŁOMICKIEJ
z nadzieją na... zastanie tam większego śniegu niż w Kraku ...
A tu lekka rozczara ...

No ale spacer i tak fajny i w dobrym Towarzystwie :-)

Więc oczywiście wstawiam tu kilka szybkich i przelotnych migawek na pamiątkę ...









A na koniec najmłodsi SPACEROWICZE: Albert i Emil :-) :-)




sobota, 3 stycznia 2015

JESIENNA LANCKORONA

Zdjęcia jesienne z LANCKORONY czekały baaardzo cierpliwie w kolejce zdjęciowej
na swoją publikację :-) No i ... doczekały się !
Co prawda dziwnie w szaroburym styczniu sięga się do zdjęć ze słonecznego października...
Dziwnie, ale i MIŁO BARDZO ! :-)
Wszak nie sposób pominąć tej cudnej WYPRAWY Z ANIĄ !

Było... uroczyście, nieśpiesznie, fotograficznie, Uważnie na CHwilę, radośnie i rozmownie ...

Dzięki, Ania, za ten fascynujący kawałek wspólnego czasu ! :-)
w urokliwej, maleńkiej LANCKORONIE, do której jakąś słabość mam od zawsze ...













A te kolorowe kubeczki ... zachwyciły mnie na maxa !!!
Może nawet kiedyś zakupię je do domu - w zestawie ...







A na koniec: dzikie winko, kawa, pierogi i błogość ...










I jeszcze - tradycyjnie - mój świat CZARNO-BIAŁY w tym samym MIEJSCU i CZASIE ...