Co najbardziej lubię w fotografowaniu ?

Niepowtarzalność chwili. Cudowną pewność i świadomość, że to, co widzę i odczuwam „tu i teraz” jest mi dane tylko ten jeden jedyny raz.


Uśmiech fotografowanej osoby, emocje, światło, a nawet kawałek duszy.

Stan „flow”, w którym się znajduję, biegając z aparatem.

Szybkość podjętej o naciśnięciu migawki decyzji, która zapada gdzieś na linii mózg-oko-ręka i wynika trochę z foto-doświadczenia a trochę z osobowości.

Pstrykanie fotek to dla mnie pasja, uwielbienie dla obrazu, szacunek dla człowieka i cudów natury.



SERDECZNIE ZAPRASZAM NA MOJE SESJE !

www. fotorodzinne.pl

607 058 283
asia.hadam@gmail.com





czwartek, 12 kwietnia 2012

WIELKA SOBOTA 2012

Bardzo chciałam, żeby w tym roku było inaczej niż zwykle ...
I chyba się UDAŁO !
Do Krakowa zjechali moi Rodzice i dorosły Chrześniak i spędziliśmy - pierwszy raz w życiu
- ŚWIĘTA W GRODZIE KRAKA ... :-)
Było więc malowanie jajek:









I TARGI WIELKANOCNE na Rynku Głównym:











poniedziałek, 26 marca 2012

PLENER portretowy z ANIĄ ...

Zmiana czasu na wiosenny, niedziela, wczesnoporanna pobudka i bieg do tramwaju.
A potem ŚWIATŁO i jego odbicie i jego nasycenie różne i jego tropienie:
na Poselskiej, w dominikańskich krużgankach, na Tomasza, na placu Mariackim ...

I oczywiście ANIA.
I oczywiście mnóstwo fotograficznych odkryć.

A oto EFEKTY portretowego pleneru z ANIĄ:







I jeszcze dwa moje ulubione czarno-białe:



sobota, 24 marca 2012

DRESIARZE Z AZORÓW !

Już dawno miałam dużą ochotę na sesję z tym murkiem zapełnionym grafitti (w tle),
wyrastającym na naszym azorskim placu zabaw ...
Maciej dał się namówić niestety tylko na kilka fotek - więc nadal czuję niedosyt :-)










wtorek, 20 marca 2012

Wiosenny spacer po MAŁYM i DUŻYM Rynku ...

Mój ulubiony model: MĄŻ


I modele dwa: CHŁOPAKI Z KENTAKI:







A na koniec ASIA - prześwietlona jak zwykle przez Wojtka :-)

niedziela, 4 marca 2012

WAWEL - pierwszy marcowy spacer rodzinny ...

No i dość niespodziewanie zaczął się marzec,
więc niedzielnie i rodzinnie skierowaliśmy się na WAWEL.
Na wawelskim dziedzińcu marcowe słońce wycałowało nam powieczki,
pobawiliśmy się wreszcie aparatem i w ogóle było błogo ...
:-)












A po spacerze niektórzy niezwykle zgłodnieli:




I koniecznie musieli odpocząć:


KRAKÓW czarno-pastelowy ...