Co najbardziej lubię w fotografowaniu ?

Niepowtarzalność chwili. Cudowną pewność i świadomość, że to, co widzę i odczuwam „tu i teraz” jest mi dane tylko ten jeden jedyny raz.


Uśmiech fotografowanej osoby, emocje, światło, a nawet kawałek duszy.

Stan „flow”, w którym się znajduję, biegając z aparatem.

Szybkość podjętej o naciśnięciu migawki decyzji, która zapada gdzieś na linii mózg-oko-ręka i wynika trochę z foto-doświadczenia a trochę z osobowości.

Pstrykanie fotek to dla mnie pasja, uwielbienie dla obrazu, szacunek dla człowieka i cudów natury.



SERDECZNIE ZAPRASZAM NA MOJE SESJE !

www. fotorodzinne.pl

607 058 283
asia.hadam@gmail.com





czwartek, 13 marca 2014

OCZEKIWANA - POSZUKIWANA - ZNALEZIONA :-)

Początkowo miałam dziś robić coś zupełnie innego, ale...
po bardzo (nazwijmy go:) intensywnym DNIU W PRACY
wybiegłam nagle z aparatem na niespełna godzinny SPACER
w poszukiwaniu PANI W.
Ciepłe mieszało się z zimnym, popołudnie z wieczorem ...
Miejsce Akcji: Park im. Stanisława Wyspiańskiego, KRAKÓW.

A oto i ona:
słuchajcie:
WIOSNA NAPRAWDĘ JUŻ JEST !!!
:-)

W dodatku ... zdążyłam się ... zakochać (jak na wiosenną porę przystało).
W moim magicznym obiektywie !
:-)






Śmiem twierdzić, że TEN PARK - to jedyne takie miejsce w Kraku, gdzie fragmenty zieleni międzyalejkowej po prostu OBSYPANĘ są ... KROKUSAMI :-)








A poniżej zdjęcia WIOSENNEJ NIE-PEŁNI:




sobota, 15 lutego 2014

NIEDZICA - WYPRAWA ZAMKOWA :-)

Ta WYPRAWA - to był dość nietypowy prezent ode mnie dla Wojciecha
(na jego 40-Urodzinki) - i równocześnie nasze dwudniowe FERIE ZIMOWE :-)
Pogoda udała się nam po prostu ZNAKOMICIE !
Przyjechaliśmy w niedzielę po południu i od razu poszliśmy na spacer.
Tatry w chmurach - tuż po zachodzie słońca - wyglądały w Niedzicy tak:








Po spacerze i PYCHA obiadokolacji w pobliskiej knajpce "Czardasz" - udaliśmy się do komnaty zamkowej, w której nocowaliśmy (bo na tym właśnie polegała główna część Urodzinowych Atrakcji :-))
Widoki z okien komnaty, sama komnata oraz Jubilat wyglądali tak: 











I oto reportażyk z drugiego dnia naszego pobytu
(przy okazji popróbowałam sobie znowu mój nowy, bardzo wymagający OBIEKTYW 
- ciekawe czy rozpoznacie, które foty są nim pstrykane ? Podpowiedź : jest ich 6
plus te wszystkie z górami z pierwszego spaceru :-) :-)):